Błąd Systemu

Proces systemowy "C:\system32\news.exe"
został nieoczekiwanie zakończony kodem stanu x0FFFFF000Z.

O9 - Extra button: (no name) - {2D663D1A-8670-49D9-A1A5-4C56B4E14E84} - (no file)
O9 - Extra button: Related - {c95fe080-8f5d-11d2-a20b-00aa003c157a}
R0 - HKCU\Software\Holonet\Toolbar,LinksFolderName = Łącza
F2 - REG:system.ini: Shell=Explorer.exe %WINDIR%\system64\drivers\services.exe
O23 - Service: PC Tools Security Service (sdCoreService)
O23 - Service: Webroot Spy Sweeper Engine (WebrootSpySweeperService) - Webroot Software, Inc.

System zostanie zamknięty.

Wpis 12: Anomalie magnetyczne

Wystąpiły dziwne anomalie magnetyczne na dużym obszarze Yavin IV. Sprzęty elektroniczne zachowywały się dziwnie, niektóre się popsuły a droid oszalał... Mój datapad chyba też szwankuje. Muszę go sprawdzić za.... str...

Wpis 11: Na łono Natury

Dziś w ramach treningu wyruszamy wraz z droidem treningowym na łono natury, w okolice starego poligonu Rebelii z czasów, gdy Yavin IV była główną bazą tej strony konfliktu. Spędzimy tam trochę czasu, będziemy trenować i łączyć się z naturą poznając jej głębszą i jeszcze piękniejszą stronę. Podobny trening przeszedłem pod okiem Mistrza Ablazera jednak na mniejszą skalę.
Sądzę, że spędzimy tu tydzień, może dwa. Cała Akademia została poinformowana o naszym wyjściu i jeżeli tego zechce to będzie mogła dołączyć podczas drugiej wyprawy, którą zorganizuje Mistrz Lightdust na następny dzień.

Bardzo się cieszę, że będziemy bliżej tego wszystkiego, co, na co dzień uważamy za zagrożenie. Nie mówię tu o samej naturze jednak Howlery, Rancory, Raptory i inne bestie będą mogły się do nas zbliżyć na mniejszą odległość niż to jest możliwe, gdy jesteśmy w Akademii, co ogranicza nasze możliwości poznania tych stworzeń dogłębnie.

Wpis 10: Teraz zdrowiej Vreek

Udało nam się, odnaleźliśmy antidotum, Holokron, jajo a ponadto dowiedzieliśmy się sporo istotnych informacji o tym, co jest w jaju, o pradawnym rytuale przywołania, poznaliśmy historię zapomnianego Sitha - Lorda Militusa - którego życie nie oszczędzało. Przyglądając się jego zmaganiom z brutalną rzeczywistością miałem przed oczyma obrazy z dzieciństwa.
To wszystko przypomniało mi, że różnię się od swoich pobratymców i tak na prawdę do nich nie pasuję. Jednak złożyłem przysięgę i nie zamierzam jej złamać. Skończę to, co zacząłem, posiądę Moc, która pozwoli mi poznać prawdę... o tym, co się stało 20 lat temu, czego bał się Valarad i do czego, poza unicestwieniem Jedi, tak na prawdę chciał mnie wykorzystać. Kiedyś dowiem się całej prawdy o sobie i nie zamierzam jej przed nimi ukrywać... Chyba.

Szczegółowy raport z naszej misji złożymy Radzie w najbliższych dniach, wspólnie z Padawanem Sanem i Squellem.

Wpis 09: W głąb ziemi

Dziś wyruszam wraz z Padawanem Squellem i Padawanem Sanem z misją zdobycia antidotum dla Vreeka. Rada postanowiła także, że powinniśmy znaleźć holokron, o którym wspomniał Vreek podczas sporadycznych przebudzeń i majaczeń. Jeżeli ten holokron istnieje, a wierze, że tak jest, to go znajdziemy.
Vreek wspomniał także o jaju tego czegoś, co go porwało. Cóż... je także znajdziemy, o ile będzie to możliwe. Priorytetem jest antidotum i holokron.
Jeżeli wszystko powiedzie się zgodnie z planem do Akademii powinniśmy wrócić następnego dnia późnym wieczorem bądź jeszcze koło południa.

Zawierzmy Mocy a uda się nam!

Wpis 08: Powrót Vreeka

Vreek wrócił cały... ale też cały poobijany, obolały i na wpół przytomny. Gdy zemdlał trafił do szpitala polowego, który Mistrz Lightdust razem z Bartem urządzili sobie w kwaterach sypialnych. Ciekawe co go tak poturbowało. Musiało to być coś bardzo silnego, w końcu Vreek to nie byle jaki Jedi. Czuje, że mamy problemy.

Wpis 07: Vreek znika

Podczas wczorajszego treningu w dżungli stało się coś nieprzewidzianego. Vreek odłączył się od nas na chwilę i już nie wrócił. Normalnie bym się nie zmartwił jednak niedługo później spotkaliśmy jakieś dziwne człekokształtne stwory. Twierdziły, że ziemia, na której stoimy należy do nich i kazały nam się oddalić pod groźbą ataku. Pytaliśmy o Vreeka, ale nas ignorowały a nie chcąc wywoływać niepotrzebnych konfliktów bez jakichkolwiek dowodów, iż byli zamieszani w zniknięcie Vreeka oddaliliśmy się.
Po niedługim czasie wróciliśmy w to samo miejsce gdzie rozmawialiśmy z tymi istotami jednak ich już tam nie było. Znaleźliśmy za to jaskinię... Bardzo znajomą mi jaskinię... Gdy byłem w niej po raz pierwszy energia Ciemnej Strony była wyjątkowo silna. Teraz jakby znikła całkowicie. Rozejrzeliśmy się po wnętrzu jednak wszystko, co znaleźliśmy to dziwny śluz na suficie i urywające się przy ścianie ślady. Jekk zebrał trochę tej dziwnej substancji z sufitu do dalszych badań, ja natomiast skontaktowałem się z Mistrzem Ablazerem, który polecił nam wracać natychmiast do Akademii. Zrobiliśmy, o co prosił.

W Akademii poddałem zebraną przez Jekka próbkę pobieżnej analizie. Wyniki zapisałem w danych prowizorycznego laboratorium i poddałem ja dalszym badaniom w specjalistycznym sprzęcie.

Wpis 06: Pojedynek drugi

Z Avarem poszło mi już o wiele lepiej. Vreek miał racje co do szarż, za dużo ich używałem. Ograniczyłem je do minimum i już widać efekty... A mi się wydawało, że skoro on tak może to i ja. Z tym, że on jest szybszy, precyzyjniejszy i studenci się go boją a to bardzo pomaga w walce. Wracając jednak do walki to jestem zadowolony... Gdyby w 3 rundzie nie zaskoczył mnie tym dolnym ciosem i gdybym go sparował to spokojnie wygrał bym 4:0. Cóż... mój błąd.

Następna walka z Ernim. Uff... widziałem go już w boju i to nie będzie łatwy pojedynek. Boje się, że najtrudniejszy ze wszystkich. Trzeba być jednak pozytywnej myśli. Jeżeli odpowiednio się przygotuję to na pewno dam radę i zwyciężę.

Wpis 05: Pierwszy pojedynek

Pierwszy i przegrany, a ściślej mówiąc to zremisowany, ale to to samo. I to jeszcze z Jekkiem. Muszę teraz poważnie wziąć się za siebie i oduczyć się tego ciągłego szarżowania, bo to mi częściej przeszkadza niżeli pomaga. Vreek mi o tym mówił i wydawało mi się, że coś z tym robię... Widocznie człowiek rzeczywiście uczy się tylko na własnych błędach. Ale ja tego błędu znów nie popełnię i ograniczę szarże, teraz już na pewno.

Muszę poczekać aż reszta stoczy swoje pojedynki i mogę zmierzyć się z Avarem. Na ten pojedynek będę już gotowy... i nie zawiodę.

Wpis 04: Turniej Szermierczy

Rada Akademii ogłosiła turniej szermierczy dla wszystkich członków placówki. Postanowiłem, więc więcej czasu poświęcić treningom fizycznym. Postaram się wzmocnić moją siłę, równowagę, poprawić akrobacje i technikę walki mieczem. Mam nadzieję, że pójdzie mi dobrze i zajmę jedno z wyższych miejsc. Największe problemy powinienem mieć z Mistrzami Ablazerem i Lightdustem, ale nie mogę lekceważyć reszty. Bart jest bardzo dobrym szermierzem a San ostatnio bardzo się podciągnął. Ishar natomiast zaniedbał treningi walki na rzecz medytacji i większego zrozumienia mocy, przez co stał się łatwiejszy do pokonania, gdy nie używa mocy. Byłby z niego bardzo dobry Obrońca i dziwię się, czemu wybrał tę drogę a nie inną. Ale to jego życie i nie mam zamiaru mu się w nie wpychać z buciorami. Jeżeli to go kręci to mogę mu tylko życzyć powodzenia. Dobrze, że Vreek będzie sędziował, bo to zwiększa moje szanse. Mimo całokształtu jego osoby trzeba przyznać, że szermierz to z niego prawie perfekcyjny.
Grupy zostały już rozlosowane i wiem, z kim przyjdzie mi się zmierzyć. Avar, Jekk i Ernie. Na szczęście nie trafił mi się nikt, kogo się obawiałem na początku.