Wpis 05: Pierwszy pojedynek

Pierwszy i przegrany, a ściślej mówiąc to zremisowany, ale to to samo. I to jeszcze z Jekkiem. Muszę teraz poważnie wziąć się za siebie i oduczyć się tego ciągłego szarżowania, bo to mi częściej przeszkadza niżeli pomaga. Vreek mi o tym mówił i wydawało mi się, że coś z tym robię... Widocznie człowiek rzeczywiście uczy się tylko na własnych błędach. Ale ja tego błędu znów nie popełnię i ograniczę szarże, teraz już na pewno.

Muszę poczekać aż reszta stoczy swoje pojedynki i mogę zmierzyć się z Avarem. Na ten pojedynek będę już gotowy... i nie zawiodę.