Wpis 06: Pojedynek drugi

Z Avarem poszło mi już o wiele lepiej. Vreek miał racje co do szarż, za dużo ich używałem. Ograniczyłem je do minimum i już widać efekty... A mi się wydawało, że skoro on tak może to i ja. Z tym, że on jest szybszy, precyzyjniejszy i studenci się go boją a to bardzo pomaga w walce. Wracając jednak do walki to jestem zadowolony... Gdyby w 3 rundzie nie zaskoczył mnie tym dolnym ciosem i gdybym go sparował to spokojnie wygrał bym 4:0. Cóż... mój błąd.

Następna walka z Ernim. Uff... widziałem go już w boju i to nie będzie łatwy pojedynek. Boje się, że najtrudniejszy ze wszystkich. Trzeba być jednak pozytywnej myśli. Jeżeli odpowiednio się przygotuję to na pewno dam radę i zwyciężę.