Wpis 07: Vreek znika

Podczas wczorajszego treningu w dżungli stało się coś nieprzewidzianego. Vreek odłączył się od nas na chwilę i już nie wrócił. Normalnie bym się nie zmartwił jednak niedługo później spotkaliśmy jakieś dziwne człekokształtne stwory. Twierdziły, że ziemia, na której stoimy należy do nich i kazały nam się oddalić pod groźbą ataku. Pytaliśmy o Vreeka, ale nas ignorowały a nie chcąc wywoływać niepotrzebnych konfliktów bez jakichkolwiek dowodów, iż byli zamieszani w zniknięcie Vreeka oddaliliśmy się.
Po niedługim czasie wróciliśmy w to samo miejsce gdzie rozmawialiśmy z tymi istotami jednak ich już tam nie było. Znaleźliśmy za to jaskinię... Bardzo znajomą mi jaskinię... Gdy byłem w niej po raz pierwszy energia Ciemnej Strony była wyjątkowo silna. Teraz jakby znikła całkowicie. Rozejrzeliśmy się po wnętrzu jednak wszystko, co znaleźliśmy to dziwny śluz na suficie i urywające się przy ścianie ślady. Jekk zebrał trochę tej dziwnej substancji z sufitu do dalszych badań, ja natomiast skontaktowałem się z Mistrzem Ablazerem, który polecił nam wracać natychmiast do Akademii. Zrobiliśmy, o co prosił.

W Akademii poddałem zebraną przez Jekka próbkę pobieżnej analizie. Wyniki zapisałem w danych prowizorycznego laboratorium i poddałem ja dalszym badaniom w specjalistycznym sprzęcie.